Kościele Święty!

Kościele Święty!

Jakże często Cię oceniamy, a przecież tak wiele zawdzięczamy.

Twoich Szafarzy nie szanujemy, a to od nich Sakramenty przyjmujemy.

Nic tak łatwo (i równie niesprawiedliwie) nam nie przychodzi, jak ocenianie innych. Tak łatwo jest oceniać książkę po okładce, tak łatwo oceniać człowieka po zachowaniu czy wyglądzie. Czy znamy jednak drogę, którą przeszedł? Czy wiemy dlaczego się w ten sposób zachowuje? Czy zastanawiało nas to kiedyś? Może ktoś tego człowieka kiedyś bardzo poranił, słowami, czynami, a nawet wzrokiem pełnym nienawiści czy pogardy. Może ta dziewczyna, którą widujesz na ulicy, nigdy nie dostała od kogoś miłości, nikt jej nie powiedział, że jest ważna, piękna taka, jaka jest i warta krwi samego Chrystusa, a ona szuka i zbiera te ochłapy z ulicy, aby tylko choć trochę podkarmić te wygłodniałe serce. A ten chłopak, który kradnie, bierze narkotyki i rani każdą kobietę, która wpadnie mu w ręce, może jemu też nikt nie powiedział, że jest silny, kochany i potrzebny na tym świecie jak nikt inny i każdy z osobna i on też szuka, aby zapełnić tę ogromną pustkę w sercu, którą tylko On, jedyny Bóg może wypełnić.

Rany po słowach goją się znacznie dłużej niż siniaki czy nawet złamania. To rany, które mogą nie zagoić się nigdy i mieć wpływ na całe życie. Słowa mają moc prawdziwie zranić ludzkie serce, ile razy zabiliśmy kogoś słowem, zabiliśmy jego poczucie własnej wartości, albo ile razy zabiliśmy go w oczach innych obmawiając go za jego plecami, dlatego tak ważne jest co mówimy i do kogo. Kiedyś przeczytałam, że nie jesteśmy w stanie obiektywnie ocenić innych ludzi, mało tego nawet siebie nie jesteśmy w stanie dobrze ocenić. Tylko Bóg, który przenika nasze serca, może to uczynić. Wszyscy jesteśmy Kościołem, jednością w Chrystusie, raniąc Jego członki, ranimy także samych siebie.

Jest taka grupa ludzi na świecie, która jest szczególnie na świeczniku, a każdy jej najmniejszy błąd nie pozostaje niezauważony. Dzieje się tak dlatego, że zły wie doskonale, że są to ludzie wybrani przez Boga, są to ludzie, którzy mają mu wyrywać dusze, dlatego zrobi wszystko, aby doprowadzić duszę kapłana do upadku. Po pierwsze po to, aby zgorszyć ludzi, którzy uważając naiwnie, że Kościół to kapłani odejdą z niego czym prędzej, a po drugie, aby oni sami przestali walczyć o dusze. Obrażając Kościół i kapłanów gryziemy rękę, która nas karmi. Szanujmy, dziękujmy i módlmy się, aby te święte ręce przynosiły dobro, bo to na znak przez nie wykonany i słowa wypowiedziane chleb zamienia się w ciało Najwyższego, którego mamy zaszczyt przyjmować! Człowieku, zanim obrazisz, zastanów się, kogo szykanujesz i kto jest tak naprawdę Kościołem na tym świecie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *